Pierwsze jazdy, pierwsze problemy…

krokodyl i drzewo

Po zakupie, kilku jazdach próbnych nadszedl czas podsumowań, a więc co krokodylowi dolega i co go boli. Część oczywiście widoczna na pierwszy rzut oka, ale opiszę tutaj w miarę dokładnie wszystko, tak aby za jakiś czas samemu móc przeczytać, jak samochód wygladał po zakupie :). Dla potomności: stan licznika przy zakupie to ok. 249 600 km

Powyżej pierwsze zdjęcie zrobione saabikowi, po przyjeździe do domu :), przed pierwszym myciem, czyszczeniem, pucowaniem.

A więc zaczynajmy:

Najpierw minusy strony wizualnej:
- brak listewek na przednim oraz tylnym zderzaku
- antena elektryczna się nie chowa - bat do wymiany
- w kilku miejscach samochód jest ochlapany czymś w rodzaju smoły (?) - do czyszczenia
- brak znaczka na masce :(
- nie chodzi wycieraczka prawego reflektora
- nie działają spryskiwacze obu reflektorów
- skórzana kierownica nadaje się niestety do ponownego obszycia
- podsufitka na szyberdachu lekko wisi
- włącznik świateł mijania działa poprawnie, ale obraca się w gnieździe
- kilka żarówek w desce przepalonych
- minimalna rdza prawego tylnego nadkola
- tylne listwy na nadkolach popękane
- zbąblone drzwiczki schowka
- pęknięcia na desce (standard, jak to w kroko)

Z dobrych stron:
- nadwozie, lakier niemalże idealny
- przednia szyba cała :)
- podsufitka poza szyberdachem nie wisi (oryginalna!)
- elektryka (szyby, lusterka, szyberdach) sprawna
- wnętrze. podobno jak nadwozie w stanie prawie idealnym :)
- w bagażniku wożony był dywanik, w związku z czym bagażnik sterylnie czysty :]
- z rzeczy dodatkowych: saabowa teczka z dokumentami: badaniem spalin, instrukcją, kilkoma rachunkami, a także imienną kartą z danymi pierwszego(i jedynego! - te same dane w dowodzie rejestracyjnym) właściciela samochodu.
- w dalszym ciągu (do 10.2007) ważny Szwajcarski przegląd techniczny.

Od strony mechanicznej:

Tutaj zacznę od plusów:
- klocki, tarcze są ok
- skrzynia biegów nie sprawia problemów
- turbina wydaje się być w dobrym stanie
- zawieszenie, oprócz nieszczęsnego sworznia w niezłym stanie.

A in minus:
- coś stuka w przednim zawieszeniu na wybojach - do wymiany sworzeń
- świeci się / miga kontrolka Check Engine
- pali się kontrolka absu - stwierdzono brak sygnału z lewego, przedniego czujnika abs - do wymiany
- wydech gdzieś przepuszcza
- występują minimalne falowania obrotów
- dziwnie chodzi wspomaganie kierownicy (pół obrotu ciężej, pół lżej)
- widoczne kilka wycieków z silnika
- no i najważniejsze - stwierdzone zostało, że rozrząd nadaje się do wymiany :(

Czy tak było w rzeczywistości? Tego do końca nie wiem :) W każdym razie, wszystko było diagnozowane i robione własnymi rękami, więc nikt nie miał powodu mnie oszukiwać :) Stwierdziliśmy, że łańcuch puka, o pokrywę zaworów. Po zdjęciu pokrywy i ustawienia wałków “na znaki” okazało się, że łańcuch w tej pozycji miał dość spory luz. Mam nadzieje, że poniższe zdjęcia zobrazują co nieco sytuację.

luz na łańcuchu rozrządu

luz na łańcuchu rozrządu

Po konsultacjach, zostało stwierdzone, że taki luz ewidentnie kwalifikuje rozrząd do wymiany. (czy ktoś z czytelników chciałby się wypowiedzieć na ten temat?)

No, ale cóz, kupując saaba, liczyłem się z wymianą rozrządu - także dla własnego spokoju. Zapadła cieżka decyzja - Saab nie będzie już więcej odpalany - wymieniamy kompletny rozrząd, co niestety w tym modelu wiąże się z wyjęciem silnika :( Krokodylem póki co przejechaem 150 km, mamy początek czerwca 2007 :) Wszystkie prace mają zostać wykonane własnoręcznie i z braku czasu mogą być wykonywane tylko w weekendy, ewentualnie wieczorami (praca :()

Leave a Reply