Przegląd rejestracyjny
Podczas użytkowania samochodu zawsze przychodzi chwila, gdy należy udać się na przegląd rejestracyjny. Niezależnie od tego czy jeździmy starym, czy nowym pojazdem moment ten nadejdzie nieuchronnie, no chyba, że zmieniamy samochody częściej niż rękawiczki :]
Jako, że data następnego przeglądu w dowodzie rejestracyjnym wskazywała 1 lutego 2008 i nijak nie chciała przesunąć się chociaż kapkę w przód, chcąc nie chcąc udałem się do stacji kontroli pojazdów celem dopełnienia wszystkich obowiązków. A trzeba dodać, że miał być to pierwszy przegląd na którym dane było mi być osobiście
Całe szczęście Saabik jest w niezłym stanie technicznym i Pan kręcił nosem jedynie na lekko przepuszczający wydech, za to stan zawieszenia, układu hamulcowego i reszty był bez zarzutu. Zatem diagnosta wbił upragnioną pieczątkę w dowód, dodając na odchodnym, że za rok już tak lekko nie będzie
i żebym zrobił wydech.
Jako, że jednak faktycznie wydech za katalizatorem jest nieszczelny, w przyszłym tygodniu postaram się ten mankament usunąć, po prostu go wymieniając.

luty 5th, 2008 at 10:56 przed południem
Zawsze pokładam się ze śmiechu, jak panowie próbują ustawić światła i nagle okazuje się, że są całkowicie zakryte przez otwartą maskę
marzec 11th, 2008 at 8:25 po południu
Mojego diagnostę też nerw zalał, ale swiatełka ustawił idealnie…stojąc do połowy w kanale.