26 marca 2008, Warszawa
kto by pomyślał, koniec marca, kalendarzowa wiosna, a pada taki śnieg jakiego przez całą zimę w Warszawie nie widziałem. Dobrze, że 3 tygodnie temu nie zmieniłem kół na letnie, tak jak planowałem, bo przecież już ciepło było.
Pod pretekstem śnieżnej pogody zrobiłem kilka fotek, żeby zaprezentować ostatni zakup - udało się znaleźć brakujący kołpak ze stali nierdzewnej i całość dumnie prezentuje się już na krokodylu ;).
Na zdjęciach widać też jeszcze jedną rzecz, którą zmieniłem w ostatnim czasie, a mianowicie dymione kierunkowskazy boczne. Chciałem tylko przymierzyć, ale przez nieumiejętne zdejmowanie popękał mi jeden pomarańczowy, więc póki co jestem skazany na dymione
Trzeba jednak przyznać, że wyglądają całkiem nieźle. Niby są tej samej produkcji co chyba oryginalne pomarańczki (jakaś fińska firma), ale niestety jeden ciągle jest zaparowany - ech.




