Walka z falującymi obrotami

Falujące obroty - ktorzy posiadacze starego krokodyla nie przechodzili przez ten problem? Na pewno znajdą się tacy szczęściarze, lecz będą w zdecydowanej mniejszości. Ja niestety zaliczam się do większości, nadszedł więc dzień w którym postanowiłem pomóc szczęściu i pozbyć się problemu.

..który w moim przypadku objawiał się sporadycznym gaśnięciem samochodu po wrzuceniu na luz np. podczas dojazdu do świateł oraz dodatkowo obowiązkowym wahaniem obrotów na biegu jałowym (w dość niewielkim zakresie, ale nie była to stabilność skały). Objawy czasem się nasilały, a czasem przez długi czas był spokój.

Wymienione zostały wężyki podciśnieniowe na silikonowe niebieskie (niestety - czarnych nigdzie nie znalazłem) oraz wyczyszczony silniczek krokowy (AIC). Efekt? Jest lepiej, ale dalej nieidealnie: samochód przestał gasnąć, wahania obrotów się zmniejszyły i rzadziej dają o sobie znać, ale bywa, że wskazówka obrotomierza spadnie mocno poniżej 500obr/min.

Tym razem bitwa przegrana, ale wojnę na pewno uda się kiedyś wygrać ;)

Comments are closed.